Nabór do redakcji! Dołączcie do nas!

W dzisiejszych czasach do prowadzenia poważnego serwisu niezbędne jest solidne grono redakcyjne. Chcemy stawać się coraz lepsi pod każdym względem, zaczynając od jakości, kończąc na szybkości przekazu informacji w Wasze ręce. Właśnie dlatego potrzebujemy osób, które chętnie pomogą nam w rozwoju serwisu i są otwarte na współprace.

Czytaj dalej »

Dzień po końcu świata…

Media na całym świecie informują o wczorajszej katastrofie Villarrealu.

W wielu miejscach przewija się wątek konfrontacji Godína z wiceprezydentem Llanezą, do jakiego doszło w okolicach szatni. Nasz były obrońca pożegnał się z klubem po tym, jak zarząd źle postrzegał jego wyczyny w nocnych klubach. Teraz obaj panowie poczuli potrzebę wrócenia do tego tematu.

Lotina na pomeczowej konferencji wspomniał o podejrzanych rzeczach dziejących się w hiszpańskim futbolu. Coś niewątpliwie jest na rzeczy: gazety wspominają tak o machinacjach transferowych prowadzonych na rzecz niewypłacalnej ponoć Zaragozy przez wszechmocnego agenta Jorge Mendesa, jak i umawianiu się piłkarzy Rayo i Granady po tym, jak otrzymali informację o golu strzelonym na El Madrigal (Íñigo López stwierdził nawet, że gospodarze próbowali wmówić mu, że przegrywamy już 0:2). Tyle, że akurat nasz trener jest ostatnią osobą, która powinna mieć do kogokolwiek pretensje: dziennikarze nie mają wobec niego litości, wskazując na jego tchórzliwe decyzje taktyczne jako główną przyczynę klęski Villarrealu.

Choć nie można powiedzieć, by Fernando Roig miał w ostatnim czasie szczęśliwą rękę do zatrudniania trenerów (oraz kupowania piłkarzy wedle ich życzeń), kibice gorącym aplauzem okazali po meczu, że wciąż w niego wierzą. Inaczej potraktowani zostali piłkarze, w kierunku których poleciały gwizdy i okrzyki "najemnicy". Nie jest pewne, którym zawodnikom fani zgotowali takie pożegnanie, na szczycie listy niepopularnych piłkarzy z pewnością jednak znajduje się Nilmar, który większość sezonu poświęcił na okazywanie swojego niezadowolenia i poszukiwanie nowego klubu. Niewdzięcznik prawdopodobnie wróci do Brazylii.

Plotek transferowych oczywiście jest mnóstwo i pewnie większość z nich została wyssana z palca, ale dają one jakiś obraz zmian, jakie będą czekać zespół. Mówi się o zainteresowaniu Zapatą obu klubów z Mediolanu, a także przejściu Bruno do Valencii, Borjy Valero do Málagi oraz powrocie de Guzmána do Holandii.

Villarreal w Segunda Division.

Nie udało się. W ostatnią niedzielę klub „Żółtych Łodzi Podwodnych” ostatecznie przegrał spotkanie z Atletico Madryt. Długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Wynikiem 0:0 zakończyła się pierwsza połowa spotkania na stadionie El Madrigal. W drugiej połowie, w 88 minucie bramkę która przypieczętowała los Villarrealu strzelił Kolumbijczyk Radamel Falcao. Ostatecznie nasz klub przegrał z Atletico 0:1. Villarreal stracił tym samym możliwość dalszej gry w pierwszej lidze hiszpańskich rozgrywek. Spadek do drugiej ligi jest już niestety nieunikniony. Pozostaje mieć nadzieję, że klub przetrwa trudny okres upadku i w następnym sezonie znów zobaczymy ich z nową nadzieją w oczach w Primera Division. Żółta Łódź Podwodna zanurkowała i nie wiadomo co przyniosą następne dni i miesiące. Teraz potrzebna będzie znów prawdziwa determinacja i wola walki w drugiej lidze. Po zachodzie słońca zwykle jednak przychodzi wschód.

Zapowiedź spotkania Villarreal vs Atletico Madryt

13 maja o 17 będziemy mieli możliwość zobaczyć spotkanie Villarrealu z  klubem Atletico Madryt. Tego spotkania nie możemy przegrać jeżeli chcemy mieć pewność, że nie odpadniemy z Primera Division. Miejmy nadzieję ,że trzynastka nie będzie dla naszych pechowa i że „Żółta łódź podwodna” wreszcie włączy silniki i wypłynie na powierzchnię oceanu.

Villarreal 0:1 Valencia

Wynik ostatniego sobotniego spotkania klubu Villarreal z Valencią niestety nie zaskoczył. Mecz zakończył się wygraną 1:0 dla zajmującej trzecie miejsce w tabeli Valencii. Krytyczna dla naszego klubu bramka po raz kolejny padła w ostatniej fazie gry, gdy zmęczenie najbardziej doskwiera piłkarzom co skutkuje pomyłkami. Druga połowa spotkania należała jednak raczej do Valencii – Piłkarze „Żółtej Łodzi Podwodnej” mieli duże trudności z utrzymaniem piłki na połowie przeciwnika. W siatce umieścił ją w 90 minucie gry, w doliczonym czasie brazylijski napastnik „Nietoperzy” – Jonas Gonçalves Oliveira. Piłkarze Villarrealu schodzili ze stadionu Estadio Mestalla ze spuszczonymi głowami. Teraz najważniejsze będzie by nie przegrać następnego meczu i nie znaleźć się w strefie spadkowej. Konieczna jest koncentracja w nadchodzącym spotkaniu z Atletico.

Villarreal vs Valencia

Już jutro, w sobotę, o godzinie 21:00 odbędzie się ważny mecz Villarreal ze sławną Valencią. Mecz bardzo ważny, grać będziemy z bardzo dobrym klubem. Tym bardziej trzymajmy kciuki za naszych. Miejmy nadzieję ,że się sprawdzą w potyczce z mistrzami.

Remis i dramatyczne zwycięstwo. Villarreal 1:1 Osasuna, Villarreal 3:2 Sporting

W ostatnich dniach mieliśmy okazję podziwiać dwa mecze klubu Villarreal w lidze Primera Division. Pierwszy z nich to zakończone znów remisem 1:1 spotkanie naszych piłkarzy na stadionie El Madrigal z klubem Osasuna z Pampeluny. Goście -przeciwnicy naszego klubu od początku spotkania podjęli zacięty atak na bramkę gospodarzy. Pierwsza połowa zakończyła się jednak pozytywnym wynikiem dla klubu z prowincji Castellón. Cenną bramkę zdobył w 44 minucie meczu Bruno Soriano. W drugiej połowie meczu piłkarzowi Osasuny, Raulowi Garcii udało się odrobić stratę. Mecz zakończył się więc znów remisem. Bardziej dramatyczny przebieg miało następne spotkanie naszych piłkarzy. W czasie meczu ze Sportingiem piłkarze Villarrealu zdobyli pierwszego gola już w 18 minucie gry. Gospodarzom udało się wkrótce wyrównać do wyniku 1:1 jednak po rzucie karnym trafionym przez Marcosa Sennę piłkarzom Sportingu nie udało się już do końca meczu wyrównać wyniku. Druga połowa była bardzo dramatyczna. W 56 minucie Hernanowi Perezowi udało się powiększyć przewagę klubu Villarreal do 3:1. W 85 minucie gry piłkarzom z Gijón udało się zdobyć bramkę, jednak mimo nadzwyczajnego wysiłku w ostatnich minutach gry, ostatecznie przegrali 3:2. Sporting przesunął się w klasyfikacji i znajduje się teraz w strefie spadkowej.