Rekordowe wpływy transferowe

juego

Dotychczasowe transakcje Villarrealu na rynku transferowym pozwoliły wypracować wpływ rzędu 25 milionów euro. To najwięcej w historii klubu. Z tej sumy na spożytkowanie wciąż czeka 15 milionów.

Na sumę tę składają się kwoty wynikające ze sprzedaży poszczególnych piłkarzy. Największy wkład ma tu oczywiście Cazorla i 20 milionów, za jakie kupiła go Málaga. Do tego dochodzą zyski z odejścia z klubu Matilli, Altidore'a (po 1,3 miliona euro) oraz Cristóbala (1,5 miliona), a także prawdopodobnie pewna niewielka kwota związana z wypożyczeniem Marcano.

W ten sposób Villarreal zarobił w obecnym oknie transferowym więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. Mniej skorzystał nawet na sprzedaży Diego Forlána do Atlético Madryt cztery lata temu. Warto przy tym zauważyć, że spłata kwoty 20 milionów euro odstępnego za Urugwajczyka została rozłożona na kolejne pięć sezonów, podczas gdy właściciel Málagi zaproponował natychmiastowe uiszczenie należności. Z tego właśnie względu Villarreal przystał na nieco niższą od zakładanej pierwotnie kwoty żądanej za Cazorlę, wyliczając sobie większą korzyść z natychmiastowego zastrzyku gotówki, niż sumy wyższej o parę milionów, lecz spłacanej przez lata.

Część zarobionych pieniędzy przeznaczona została już na dwa wzmocnienia: zakup Zapaty oraz Camuñasa. Klub wciąż dysponuje jednak 15 milionami, które mogą zostać spożytkowane na dalsze uzupełnienia kadry. Wydaje się, że zespół potrzebować będzie jeszcze trzech wzmocnień. Nie wszystkie one muszą być jednak wynikiem transferów, bowiem faworytem do przejścia z zespołu rezerw wydaje się być wicemistrz Ameryki Południowej Hernán Pérez. Najwięcej mówi się oczywiście o ewentualnym następcy Cazorli. Wciąż niejasne jest też, czy w miejsce Capdevili zostanie sprowadzony nowy zawodnik, czy też Garrido zadowoli się posiadaniem na pozycji lewego obrońcy duetu Catalá-Oriol.

Źródło: as.com

Zostaw odpowiedź