Odbić od dna: Villarreal – Mallorca

Mallorca

Jeszcze nie pozbieraliśmy się na dobre po klęsce w Granadzie, a już mamy przed sobą kolejny mecz. Chciałoby się powiedzieć – kolejną formalność, ale trzeba raczej rzec – kolejną przeszkodę, bowiem po ostatnich tragicznych występach trudno wyobrazić sobie mecz, o którego wynik byśmy nie drżeli. Z drugiej strony na prawdę wiele jest argumentów, by wierzyć, że właśnie teraz odbijemy się od dna.

Zdawało się, że spędzone przez Garrido na ławce trenerskiej Villarrealu półtora sezonu zapewniło mu już bardzo solidną pozycję, pozwalającą w spokoju budować drużynę na wiele lat. Tymczasem jednak pojawia się coraz więcej argumentów podważających jego zdolności. Po tym, jak fatalnie zaprezentowaliśmy się na Camp Nou i jak beznadziejnie pod względem taktycznym pokazaliśmy się w meczu z Bayernem, trafił nas jeszcze trudniejszy do przełknięcia cios: okazało się, że tak jak w poprzednich latach, nasza postawa w meczach wyjazdowych, nawet z najsłabszymi rywalami, jest po prostu tragiczna (jak wyliczyła Marca – w ubiegłym sezonie ugraliśmy tylko 1/3 punktów na boiskach drużyn walczących o utrzymanie), a ponadto podobnie jak przed dwoma laty, gdy na ławce trenerskiej siedział nieszczęsny Ernesto Valverde, znaleźliśmy się zupełnie nieoczekiwanie w strefie spadkowej. Kolejny rys historyczny w oparciu o Marcę: od zaledwie 1 punktu po 3 meczach rozpoczęliśmy ostatnio sezon 2006/2007 (remis z Realem, porażki z Recreativo Huelva i Deportivo la Coruña), a wcześniej równie źle było w sezonie 2002/2003 (przegrane z Valencią i Alavés, remis z Osasuną) oraz premierowym, a zarazem zakończonym spadkiem 1998/1999 (remis z Celtą, porażki z Realem i Valencią). Osobiście nie uważam, aby obecna sytuacja kazała nam już drżeć o utrzymanie, tym niemniej nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jak ciężko jest po tak fatalnym początku nadrabiać przez cały sezon straty. Dużo przyjemniej byłoby, tak jak przed rokiem, od początku bronić zajmowanej wysokiej pozycji w tabeli, prawda?

Aby jednak o wysokich pozycjach mogła być w ogóle mowa, trzeba wreszcie zacząć wygrywać. I jak już wspomniałem we wstępie – są podstawy, by uznać ten cel za prawdopodobny. Po pierwsze: Mallorca od dawna już znana jest – podobnie jak my – jako zespół własnego boiska, dość łatwo ulegający rywalom na wyjazdach. Po drugie: wyspiarze również zaczęli sezon słabo, bo choć mają już na koncie 3 punkty, to są one efektem rezultatu z pierwszej kolejki, po której przyszły dwie porażki po 0:1 z Betisem i Málagą. Po trzecie wreszcie, autor gola, który pozwolił przed niemal miesiącem osiągnąć minimalne zwycięstwo nad Espanyolem, na pewno nie wystąpi dziś na El Madrigal w czerwonej koszulce. Co więcej, jest całkiem prawdopodobne, iż wystąpi on w koszulce żółtej. To prawdziwa ironia losu – po tym, jak na pożegnanie z klubem z Balearów, de Guzmán podarował kibicom ostatniego gola, nikt w Mallorce nie jest w stanie tej sztuki powtórzyć. Bardzo ucieszyłbym się z jeszcze dalej idącej ironii losu, jak pogrążenie właśnie przez Jonathana swojego byłego zespołu. O międzyklubowych animozjach, grze w pucharach i tasiemcu z transferem Holendra proponuję już nie pisać – ile można strzępić klawiaturę na to samo.

A na przestrzeni lat szło nam z Mallorką następująco:

08.11.1998 Mallorca-Villarreal 1:0

04.04.1999 Villarreal-Mallorca 0:2

25.11.2000 Mallorca-Villarreal 2:1

22.04.2001 Villarreal-Mallorca 2:2

30.09.2001 Mallorca-Villarreal 0:1

06.02.2002 Villarreal-Mallorca 2:1

24.11.2002 Mallorca-Villarreal 1:1

19.04.2003 Villarreal-Mallorca 1:1

03.12.2003 Villarreal-Mallorca 0:2

18.04.2004 Mallorca-Villarreal 1:2

17.10.2004 Mallorca-Villarreal 1:1

02.03.2005 Villarreal-Mallorca 2:1

23.10.2005 Villarreal-Mallorca 3:0

12.03.2006 Mallorca-Villarreal 1:1

01.10.2006 Mallorca-Villarreal 1:2

25.02.2007 Villarreal-Mallorca 2:1

16.09.2007 Mallorca-Villarreal 0:1

03.02.2008 Villarreal-Mallorca 1:1

18.01.2009 Villarreal-Mallorca 2:0

30.05.2009 Mallorca-Villarreal 2:3

13.09.2009 Villarreal-Mallorca 1:1

07.02.2010 Mallorca-Villarreal 1:0

18.12.2010 Villarreal-Mallorca 3:1

08.05.2011 Mallorca-Villarreal 0:0

Jeśli zaś chodzi o aktualności, to obydwa zespoły mogą mówić o pomyślnie kształtującej się sytuacji kadrowej. Karną kolejkę odsiedział już Diego López, który zapewne od razu wróci do bramki, a jedynym niezdolnym do gry wciąż jest Ángel (swoją drogą – już od 8 miesięcy…). W Mallorce na pewno nie zagrają Martí oraz Nunes, wracają natomiast Chori Castro i Cendrós. Według AS-a, o godzinie 22 na El Madrigal wyjdą następujące jedenastki:

squad

LINKI DO TRANSMISJI INTERNETOWEJ:

Zostaw odpowiedź