Villarreal – Espanyol 0:0

Villarreal zremisował bezbramkowo na własnym boisku z drużyną Espanyolu. Pomimo braku bramek spotkanie mogło się podobać. Nie zabrakło dogodnych sytuacji i jak to ostatnimi czasami w lidze hiszpańskiej bywa – błędów sędziowskich.

Obie drużyny do meczu przystąpiły bardzo ostrożnie co obfitowało długą wymianą piłki w środku pola.  Duża ruchliwość zawodników nie prowadziła jednak do stwarzania sobie sytuacji podbramkowych na początku spotkania.

W 26 minucie świetnej okazji do otworzenia wyniku spotkania nie wykorzystał były zawodnik Wisły Kraków Kalu Uche, który minimalnie przestrzelił po strzale głową. Goście poszli za ciosem ponownie stwarzając groźną sytuację, w której bohaterem mógł zostać Weiss.

w 30 minucie spotkania do bramki gości trafił Ruben jednak jego trafienie nie zostało uznane, ponieważ arbiter spotkania dopatrzył się przewinienia Camunasa na bramkarzu gości.

Zawodnicy Żółtej łodzi podwodnej nie zamierzali odpuszczać. Po 33 minutach gry do świetnej okazji strzeleckiej doszedł tym razem Camunas, którego strzał minął bramkarza i zmierzał do bramki lecz w ostatniej chwili piłkę z linii bramkowej zdołał wybić obrońca Espanyolu.

W doliczonym czasie gry po znakomitym podaniu Marco Rubena szansy na objęcie prowadzenia nie zamienił Borja, który nieczysto trafił w piłkę.
Była to ostatnia sytuacja strzelecka w pierwszej części tego meczu.

Do drugiej połowy spotkania zawodnicy obu drużyn przystąpili bez zmian. Po pierwszych kilku minutach łatwo dało  się zauważyć, że nikt nie zamierza odpuszczać a zwycięstwo interesuje obie ekipy rozgrywające ten niezwykle zacięty mecz.

W 48 minucie, po dość przypadkowej akcji na prowadzenie mogli wyjść goście, jednak sytuacji sam na sam z Diego Lópezem nie zamienił na gola Kalu Uche. Od tej chwili mecz nabrał jeszcze większych barw a obie drużyny zaczęły stwarzać coraz groźniejsze sytuacje do objęcia prowadzenia.

Po 9 minutach drugiej części gry do kontrowersyjnej sytuacji doszło w polu karnym drużyny z Katalonii. Po mocnym uderzeniu Caniego piłka trafiła w rękę obrońcy co reklamowali piłkarze Villarrealu. Sędzia nie dopatrzył się żadnego przewinienia i nakazał kontynuowanie gry.  Futbolówka odbijając się od zawodnika Espanyolu pozwoliła jeszcze na dobitkę Camunasowi jednak i w tej sytuacji nie znalazła niestety drogi do bramki przeciwnika.

Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa gry i już 8 minut później mogli wyjść na prowadzenie. Prostopadłym podaniem z głębi pola popisał się Marcos Senna. W wyścigu do piłki wygrał bramkarz gości Casilla, ścinając równo z powierzchnią murawy Rubena. Choć gracze Villarrealu domagali się odgwizdania rzutu karnego sędzia pozostał niewzruszony i wydaje się, że miał rację. Najbardziej kontrowersyjny punkt meczu miał jednak dopiero nadejść.

W 66 minucie meczu po kolejnym wspaniałym podaniu Senny do piłki doszedł Borja. Rozgrywający świetne zawody pomocnik Villarrealu został sfaulowany przez obrońcę gości. W tej sytuacji gospodarze zostali pozbawieni świetnej okazji do zdobycia bramki przez niedopatrzenie arbitra tego spotkania.

6 minut później sędzia odgwizdał faul na Lópezie co uratowało Villarreal przed utratą bramki bowiem piłka znalazła się w siatce.

W 74 minucie spotkania role się odwróciły i to gracze ze stolicy Katalonii mogli się cieszyć nieuznanym golem strzelonym przez gospodarzy, a mianowicie przez Marco Rubena, który po rzucie wolnym świetnym strzałem głową pokonał Casillę znajdując się jednak na pozycji spalonej.

Dalsza część meczu przebiegała dość chaotycznie, po kilku wymienionych podaniach piłka wędrowała pod nogi przeciwnika zarówno ze strony gospodarzy jak i gości.

Okazję do rozstrzygnięcia losów tego spotkania miał jeszcze Ruben, który mógł pokonać bramkarza gości strzałem z powietrza.

Pomimo braku Rossiego i Nilmara drużyna z El Madrigal rozegrała dobre spotkanie stwarzając sobie kilka sytuacji do strzelenie bramki. Kolejny nieprzegrany mecz z wyżej notowanym przeciwnikiem pokazał, że drużyna Żółtej łodzi podwodnej nie powinna opuścić najwyższej hiszpańskiej ligi piłki nożnej. Jeden punkt wywalczony z drużyną Espanyolu pozwala o następny krok odsunąć się od strefy spadkowej.

2 Comments to "Villarreal – Espanyol 0:0"

  1. metzger's Gravatar metzger
    02-04-2012 - 08:29 | Permalink

    O, widzę że strona ma nowego redaktora. Gratuluję i życzę dużo zapału do pisania ! 🙂

  2. groguet's Gravatar groguet
    03-04-2012 - 10:04 | Permalink

    Podbijam 🙂 Również życzę ogromu zapału 🙂

Zostaw odpowiedź