Wiosenne porządki

Choć już koniec lutego, a zimowe okno transferowe w Hiszpanii jest zamknięte, dopiero teraz zabiorę się do podsumowanie tego wszystkiego co stało się w styczniu. Wiele zmian w kadrze pierwszej drużyny podyktowanych głównie względami finansowymi, ale także i sportowymi. Dość paradoksalnie zabrzmi zdanie, że choć teraz, w stosunku do tabeli po 19. kolejce zajmujemy szóstą, wówczas piątą, lokatę jest lepiej.

Od 14 stycznia bieżącego roku Villarreal ma bowiem nowego trenera, Marcelino García Torala. Teoretycznie nic nowego, lecz w praktyce jest to pierwszy trener od 2010 roku, który ma doświadczenie w prowadzeniu drużyn z La Ligi. Celowo w zestawieniu nie uwzględniam Miguela Ángela Lotiny, ponieważ drużyna pod jego wodzą prezentowała się bardzo podobnie jak ta za czasów Velázqueza czy Moliny. Jasnym jest, że sam trener nie zmieni podejścia, ale sam fakt, że na ławce zasiada ktoś doświadczony pozwala z większym spokojem spoglądać na drużynę.

 

Niemniej zimowych porządków ciąg dalszy. Z drużyny odeszło sześciu zawodników a wśród nich: Cavenaghi, Lejeune, Pandiani czy wiecznie kontuzjowany Rossi. W ich miejsce klub pozyskał piłkarzy o mniej znanych nazwiskach, ale zdaje się, że na sukces krótkofalowy, jakim wciąż pozostaje awans do Primera División, może wystarczyć. Do Vila-realu przybyło siedmiu graczy w tym dwóch za darmo. Co godne podkreślenia czterech z nich grało już w Primera División i to wcale nie tak dawno.

 

Farinós był pierwszym wzmocnieniem, takim prezentem gwiazdkowym. Gracz miał dojść Villarrealu jeszcze przed sezonem, jednak z powodu operacji i rehabilitacji jakie musiał przejść zdecydował nie wiązać się umową z żadnym klubem. 11 grudnia 2012 roku dołączył do Villarrealu na resztę sezonu. Farinós w przeszłości występował między innymi w Valencii, Mallorce, Herculesie czy Levante. Warto nadmienić, że grał także w Villarrealu przez pół roku w sezonie 2002/03. Zawodnik gra w pomocy.

 

Jonathan Pereira również dołączył do klubu jeszcze w grudniu, jednak pierwszy mecz mógł zagrać dopiero 5 stycznia 2013. Piłkarz został wypożyczony z Betisu, w którym grał przez trzy lata, do końca sezonu. Przypomnijmy, że Pereira jest wychowankiem Villarrealu i to właśnie stąd przeniósł się do Sewilli. Gra jako napastnik, bądź ofensywny pomocnik.

 

Kolejni dwaj gracze, Dorado i Juanma, również trafili do Żółtej Łodzi Podwodnej z Realu Betis Balompie. Dorado, podobnie jak Periera, został wypożyczony na pół sezonu, zaś na ten sam okres Juanma związał się kontraktem z Villarrealem. Różnica polega na tym, że ten drugi doszedł do drugoligowca na zasadzie wolnego transferu. Dorado gra w obronie zaś Juanma w pomocy.

 

Najciekawszym transferem zimy zdaje się jednak być przybycie na El Madrigal meksykańskiego pomocnika Javiera Aquino. 22-latek uważany jest w swoim kraju za jednego z najbardziej perspektywicznych piłkarzy, a z Villarrealem związał się na 3,5 roku. W przeszłości grał w Cruz Azul, gdzie w 69 meczach zdobył 7 bramek.

 

Niewiele powyższej transakcji ustępuje wypożyczenie Jeremiego Perbeta z RAEC Mons z Belgii. Perbet ma 28 lat, jest napastnikiem, a Villarreal zachował prawo pierwokupu gracza. Sam zawodnik po przyjeździe do Hiszpanii był bardzo wdzięczny sztabowi szkoleniowemu, że go zauważono. Francuz w sezonie 2011/12 strzelił 23 bramki w 29 meczach. Oby nie zawiódł także w Hiszpanii. Powodzenia Jeremy!

 

Ostatni transfer to niespodziewane pozyskanie bramkarza Athletiku Bilbao. Jest nim Aitor Fernández, który przeniósł się do Villarrealu. Ten urodzony w 1991 roku zawodnik grał dotychczas w juniorskich kadrach Hiszpanii. Mimo to Athletic zachował prawo pierwokupu gracza po tym, i po kolejnym sezonie.

 

Jak wspomniałem na początku Villarreal zajmuje obecnie szóstą pozycję w lidze, lecz dokonane transfery, które wzmocniły każdą formację wydają się być dobrze przemyślane. A Perbet w dwóch meczach zdobył już dwa gole. Miejmy nadzieję, że wraz ze zmianami personalnymi, zmieni się także pozycja w tabeli Villarrealu i klub z Castellón powróci do grona pierwszoligowców.

1 Comment to "Wiosenne porządki"

  1. metzger's Gravatar metzger
    21-02-2013 - 13:42 | Permalink

    Zestawiając na papierze zyski i straty w zimowym oknie transferowym powiedziałbym, że wyszliśmy na tym na minus. Ale patrząc, jak słabo prezentowali się teoretycznie nieźli zawodnicy wypada przyznać, że jedyne na co możemy liczyć to stworzenie nowego zgranego zespołu z raczej anonimowych postaci. Marcelino chyba nadaje się do wykonania tego zadania. Nie jest to rewelacyjny trener, ale przecież naszym obecnym celem jest powrót do pierwszej ligi i utrzymanie się tam. Do tego nie trzeba mistrza taktyki, tylko solidnego rzemieślnika. Reasumując, nie jestem pewien czy nam się uda, bo mamy sporą stratę do odrobienia by awansować bez barażów, a tych ostatnich się obawiam – w meczach pucharowych prezentujemy się niezbyt pewnie. Ale poczynione kroki na pewno są w dobrym kierunku, oby nie okazało się że spóźnione.

Zostaw odpowiedź